Gdzie warto jeść ? – Whiskey in the jar w Łodzi

15 sierpnia 2017
Gdzie warto jeść ? – Whiskey in the jar w Łodzi

W sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w wielkim otwarciu nowej restauracji w Łodzi, czyli Whiskey in The Jar. Słyszałam wiele dobrego o tym lokalu, więc postanowiłam i ja odwiedzić to miejsce. Jego sława niesie się przez największe miasta w Polsce. W końcu łodzianie doczekali się swojej motocyklowej knajpy w samym centrum Manufaktury!

Na początku obawiałam się, że nie będę pasować do klimatu miejsca. Rzadko chodzę w skórze, a o prowadzeniu motocykla nawet nie wspomnę! Jednak po obejrzeniu menu decyzja zapała „Idziemy tam!”. Zdjęcia soczystych steków i burgerów robią wrażenie. Ślinka cieknie na same wspomnienie o nich.

whiskey in the jar lodz

Wejście na otwarcie robiło wrażenie. Czerwony dywan, motocykle i kelnerki ubrana w stylu rockabilly. Niesamowite! Stolik mieliśmy wewnątrz lokalu, więc mogłam obserwować pracę barmanów, kucharzy i klimatyczny wystrój (grafiki wewnątrz by Monstfur). Muszę przyznać, że poczułam tę atmosferę. Podobało mi się też, że obsługa podchodziła z uśmiechem do każdego, jak do dobrego znajomego. A jak z jedzeniem?

whiskey in the jar

Co warto zamówić w Whiskey in The Jar?

Whiskey in The Jar znana jest nie tylko z drinków  w słoikach, ale i prawdziwych, soczystych steków, podawanych na lawowym talerzu. Uznałam, że skoro poszliśmy w dwójkę to zamówimy dwa różne dania, żeby wszystkiego spróbować. Dlatego też, na naszych stołach wylądował Big Burger z bekonem (jak dla mnie dodatek obowiązkowy) i steak z dodatkową kolbą kukurydzy. Do każdego zestawu dodawane są frytki i sos.  Muszę przyznać, że zadziwiła mnie szybkość z jaką zostały te dania podane. Nie czekaliśmy zbyt długo, mimo, że w lokalu i  na zewnątrz było naprawdę sporo ludzi.

whiskey in the jar

Co do samego dania nie mam w ogóle zastrzeżeń. Wybrałam burgera z ciemną bułką – bardziej fit, która według mnie była bardzo dobra i ładnie komponowała się na zdjęciu. Smaki odpowiednio się przechodziły, a ser łączył całość. Spróbowałam steaka, którego zamówił Michał: dobrze doprawiony, soczysty, mięso było naprawdę wysokiej jakości, jednak ja wszystko wolę bardziej „well done”. Trzeba podkreślić również wyjątkowość sosu do frytek, który jest autorski, bo nie jadłam wcześniej tak dobrego połączenia. Jak to piszę, to ślinka sama cieknie:)

whiskey in the jar

Moglibyśmy siedzieć tam i siedzieć, jeść i jeść, ale niestety miejsca w żołądku już brakowało. Nie zmieściliśmy nawet deseru. Na koniec, nie mogłam sobie odmówić tematycznego trunku, czyli drinka „Fantastic Jar” w słoiku. Była to pięknie podana mieszanina czegoś kwaśnego, miąższu z truskawek i oczywiście whiskey.

W dniu otwarcia na klientów czekało nie tylko dobre jedzenie, ale również moc atrakcji: koncert zespołu Whiskey Power Band i losowanie szczęśliwca, który wygra Harleya na weekend!

Dlaczego warto tu przyjść?

Można sobie pomyśleć, że to kolejna knajpa, wynajmująca lokal na Runku Manufaktury, jednak wyróżnia ją kilka czynników, które sprawiają (moim zdaniem), że ma ona szansę utrzymać się na długo w łódzkiej sferze kulinarnej:

  • Różnorodne menu – dla każdego coś dobrego: są burgery, steaki, nadziewane ziemniaki, dania z grilla, a nawet zupy.
  • Coś dla Vegan –  miłośnicy zieleniny znajdą tutaj vege burgera z kaszy jaglanej i duży wybór sałatek.
  • Jakość składników– tutaj dba się o żołądek klienta. Wysoka jakość produktów oraz spore porcje, sprawiają, że na pewno nie wyjdziecie głodni!
  • Aranżacja wnętrza– ściany Whiskey in The Jar zdobią grafiki Monstfura, którego prace znamy z Częstochowy.

motocykle whiskey in the jar

  • Lokalizacja – Rynek Manufaktury to najczęściej odwiedzane miejsce zarówno przez łodzian, jak i turystów.
  • Niepowtarzalny klimat – wyjątkowy, motocyklowy klimat, którym przesiąka się od wejścia.
  • In The Jar – autorskie drinki w słoiku to nietypowe rozwiązanie. Każdy, kto tam przyjdzie musi spróbować chociaż jednego!
  • Obsługa w stylu Rockabilly – jako fanka stylu retro i pin upu, naprawdę doceniam stylizację kelnerek.
  • Barmani – drogie Panie, muszę przyznać, że w tym lokalu pracują chyba najprzystojniejsi barmani w Łodzi 🙂

otwarcie whiskey in the jar

Smacznego i do zobaczenia na drinku w Whiskey in The Jar 🙂

Łódź