Dwa lata Sportowych Głodomorów

13 listopada 2015
Dwa lata Sportowych Głodomorów

Dziś wyjątkowy dzień! 13 nie zawsze musi być pechowy. Fakt, dziś piątek, ale to nie jest zwykły dzień. Dokładnie dziś mijają 2 lata od powstania Sportowych Głodomorów. Blog ten przysparza mi wielu radości i motywacji.   To właśnie, dzięki niemu mogłam uczestniczyć w wielu ciekawych projektach czy współpracować z kilkoma interesującymi firmami.  Najbardziej, jednak cieszę się, że miałam okazję poznać tylu niesamowitych ludzi, którzy są pełni pasji i chętnie się nią dzielą. Początkowe, nieśmiałe wpisy całkowicie się zmieniły. Teraz to już blog z prawdziwego zdarzenia 🙂

bieganie

 

Bieganie łączy – to wiadomo od dawna. Przez te dwa lata, od założenia bloga poznałam wiele osób, podzielających moją miłość do tego sportu. Dziewczyny z drużyny Venus i biegaczki.pl, z którymi często startuję. Cudowne, aktywne kobiety. Uwielbiam Was:)

Przez ten czas przemierzyłam wiele kilometrów, startowałam w niejednym biegu, ciągle walcząc ze swoimi słabościami i … uwielbieniem „małego” lenistwa. Upadałam i podnosiłam się. Codziennie łączyłam studia, pracę, taniec i bieganie. Czasami wychodziło lepiej lub gorzej, ale zawsze mogłam liczyć na wsparcie, słowa otuchy czy mocnego kopniaka od Was!

Co mnie nauczyło prowadzenie bloga? Systematyczności, silnej woli i słuchania innych. Biegam, ćwiczę i opisuje każdy start z mojej perspektywy. Cieszę się, że tyle osób czyta moje wypociny. Jako „niespełniona dziennikarka” muszę Wam podziękować. Słyszę od niektórych osób, że ich motywuję i dzięki mnie zapisali się na bieg czy wstali z kanapy. Super! Często, jednak to wasze historie wzruszają i dają moc do dalszych treningów.  Każdemu trudno czasami wstać z ciepłego łóżka. Wtedy czytam, co piszecie w komentarzach, jaki dajecie mi power. Zakładam buty czy rozkładam matę i dzień staje się lepszy!

Naprawdę dziękuję wszystkim czytelnikom bloga. Bez Was nie pisałabym teraz tego posta 🙂 Dajecie mi wiele motywacji i siły do aktywności. Mam nadzieję, że z czasem będzie nas coraz więcej. Podziękowania ślę również dla tych, którzy trzymają kciuki, jeżdżą ze mną na biegi, kibicują i dodają otuchy w chwilach zwątpienia.

Czytajcie bloga, śledźcie mój fanpage, obserwujcie mnie na instagramie i snapie (glodomory).

Do zobaczenia na starcie:)