See Bloggers Łódź

28 czerwca 2018
See Bloggers Łódź

See Bloggers to największe wydarzenie dla twórców blogosfery w Polsce. Miałam przyjemność uczestniczyć w dwóch edycjach festiwalu, więc mogę porównać imprezę w Gdynii i Łodzi. Jak było tym razem? Lepiej? Gorzej? Wszystkiego dowiecie się w mojej krótkiej relacji.

see bloggers

W tym roku lokalizacja See Bloggers zaskoczyła chyba wszystkich. Padło na Łódź – EC1. Byłam przeszczęśliwa, bo mieszkam 15 min na pieszo od tego miejsca. Pamiętając, jak było rok temu, już nie mogłam się doczekać tych wszystkich prelekcji, warsztatów, wywiadów i paneli dyskusyjnych, które są tak naprawdę okazją do poznania bliżej tego wielkiego świata Blogosfery.

Najbardziej czekałam na warsztat z Viktorem Borsukiem, którego jestem fanką od 16 roku życia. W mojej rodzinie surfing jest bardzo popularną dyscypliną. Pisałam nawet pracę magisterską na ten temat. Mój tata „promował landkiting w Polsce”, spędzał na desce każdą wolną chwilę (więcej o tym). Dlatego to normalne, że nie mogłam się doczekać spotkania z wielokrotnym Mistrzem Polski w kitesurfingu (Nie mogłam przeżyć, jak słyszałam, że „To ten z Agenta”…).

see bloggers lodz

W tym roku postanowiłam skupić się na aspekcie towarzyskim i inspiracyjnym. Dlatego sobotę spędziłam w dużej części na Sali Głównej oraz networkingowej, a niedzielę głównie na warsztatach tematycznych. O See Bloggers można opowiadać bardzo długo,więc ja skupię się na plusach i minusach.

Wielkie plusy dla See Bloggers:

  • Lokalizacja – jak dla mnie idealna! Blisko, stylowo i po fabrykancku.
  • Charytatywność – bardzo dobrym posunięciem była możliwość wsparcia Fundacji Gajusz podczas festiwalu.
  • Sprawna organizacja – moim zdaniem rejestracje, odbiór pakietu przebiegło bardzo sprawnie, rozdawane były też mapki co gdzie jest. Nie czekałam w żadnej kolejce (oprócz kolejki z kawą).
  • Mleko sojowe – super plus, że w końcu na jakimś evencie mogłam napić się kawy z mlekiem. Ktoś pomyślał o biedakach nietolerujących laktozy.
  • Goście – zaproszeni goście to był strzał w 10 (jedyna sugestia to zwiększyć różnorodność). Dzięki nim można było naładować się pozytywną energią i przy okazji zdobyć troszkę wiedzy. Nawet stojąc w kolejce po kawę dało się nawiązać nowe, ciekawe znajomości. Zmartwiło (nie tylko) mnie podejście jednego z youtuberów, który nie ukrywał, że statystyki są ważniejsze od pasji i jakości…
  • Koncert – niesamowicie było zobaczyć nareszcie Katarzynę Nosowską na żywo. Szanuję wybór artysty!
  • Warsztaty – uważam, że w tym roku pod tym kątem było lepiej niż rok temu, zwłaszcza w niedzielę, ale za to scena główna wygrała zdecydowanie w Gdynii.

see bloggers

Zdecydowanie polecam warsztaty:

Niestety nie mogłam zostać na wszystkich prelekcjach, więc polecam, te co udało mi się posłuchać:

  • Od kitesurfera do YouTubera, czyli jak zarabiać z pasji – V. Borsuk – dużo śmiechu i pozytywnej energii.
  • RODO dla influencerów – W. Wawrzak – konkretnie, rzetelnie, interesująco. Dowiedziałam się sporo rzeczy blogowych i zawodowych. Szkoda tylko, że tak krotko.
  • Kiedy pasja staje się pracą – zawód Youtuberka – youtuberką nie jestem, ale bardzo miło było posłuchać Radzkiej. Widać, że ta praca to jej mega pasja.
  • Medialny i społeczny kapitał influencera. Jak mądrze i skutecznie porywać tłumy? – B. Stawarz – bardzo cenię tę Panią zawodowo. Cieszę się, że miałam okazję posłuchać o Contencie i wpływie Social Mediów na żywo.
  • Oczywiście wywiad z niesamowicie elektryzującą K. Nosowską.
  • Ze sceny głównej najlepiej zapamiętałam sobotnie wystąpienie M. Budzicha – Śmierć blogosfery i jej ewolucja – co tracimy, co zyskujemy będąc influencerami.

see bloggers

Co można poprawić See Bloggers:

  • Afterparty – warto pomyśleć o tych, którzy nie piją lub nie lubią wódki. Kelnerzy nie byli chętni podawać soku czy wody. Na szczęście później dali namówić się na drinki.
  • Gala – gala dla wielu była mało interesująca. Szkoda, że docenione zostały tylko te”wielkie blogi”, zamiast motywować i nagradzać te bardziej początkujące. Uważam, że każdy zaproszony bloger powinien móc zabrać na after jedną osobę towarzyszącą.
  • Sugeruję więcej merytorycznych prezentacji, np. techniczno – marketingowych. Może zamiast Super Influencerów zaprosić Artura Jabłońskiego od technicznych aspektów fb.
  • Brak innego napoju niż kawa i RedBull, podczas całego festiwalu (ok, niedaleko była Żabka:)).

Mimo tych kilku spraw do poprawienia, było bardzo miło! Przygotowałam się w tym roku, robiąc własne wizytówki, by nie być zaskoczona jak rok temu 🙂 Ściskam wszystkich, których miałam okazję poznać osobiście. Do zobaczenia za rok, a tymczasem zobaczcie jak było rok temu na See Bloggers w Gdyni. A Wam jak się podobało?

UWAGA!!! Jeśli chcecie śledzić mnie w social mediach, to pamiętajcie, że za dokładnie 10 dni mój fanpage przechodzi całkowicie na INSTAGRAM.

One Response to See Bloggers Łódź