Co jeść, żeby podwyższyć odporność jesienią?

23 listopada 2018
Co jeść, żeby podwyższyć odporność jesienią?

Powiedzmy sobie szczerze, jesień to ciężki czas dla każdej aktywnej osoby. Kiedy na dworze jest coraz zimniej i wieje, możemy narazić się na obniżenie odporności, a w rezultacie przeziębienie. Dołóżmy do tego stres w pracy, nieprzespaną noc i choroba murowana! O odpowiednią ochronę należy zadbać jak najwcześniej, zanim pojawią się pierwsze objawy, wspomagając swój układ odpornościowy witaminami. A gdzie najlepiej je znaleźć? W jedzeniu!

Niestety jesień to spadek temperatury, który często skutkuje przeziębieniem. Teraz, pisząc to, leżę w łóżku z ciepłą herbatką (miód i cytryna obowiązkowo), a moje zatoki płaczą. W pewnym momencie uznałam, że muszę poczytać więcej o odporności. Ja wiem, że prościej jest wziąć tabletkę i po sprawie. Tylko po co? Szperając trochę w notatkach i artykułach znalazłam parę ciekawostek o naturalnych metodach walki o wyższą odporność.

jak podnieść odporność

 

Odpowiednia dieta wzmacnia odporność organizmu. Aby szybko uporać się z infekcją, trzeba wzmocnić te rejony ciała, gdzie produkowane są komórki odpornościowe. Dlatego najlepszym sojusznikiem w pokonywaniu bakterii i wirusów jest dieta.

Gdzie znajdziemy naturalny ratunek na odporność?

Witamina C – wszelkiego rodzaju cytrusy, jabłka, pietruszka, pomidory, truskawki, kiszona kapusta itp. Ta substancja istotna jest również w czasie intensywnych treningów i dużego stresu (Stres zwiększa zapotrzebowanie na witaminę C). Dobrze jeśli spożywamy ją codziennie. Więcej o niej we wcześniejszym artykule.

Żelazo – wątróba, tuńczyk, drób, jajka,kasza, orzechy, buraki itp. W tych produktach znajdziemy również Cynk i Selen. Przyjęło się, że to składnik odpowiedzialny za wydolność. Żelazo transportuje tlen nie tylko do pracujących mięśni ale do wszystkich tkanek naszego organizmu. Osobiście nie przepadam za sokiem z buraków, ale wypity pod postacią warzywnego soku to i chętnie. Warto też wiedzieć, że Witamina C poprawia przyswajanie żelaza, dlatego mięso obficie posypuj natką pietruszki i pamiętaj o dużej porcji surówki.

Witamina D – czyli witamina słońca, bogate w nią są produkty mleczne, ryby jak szprotki, dorsz czy makrela. Najwięcej jej dostarczamy organizmowi latem, kiedy świeci słońce. Jeśli ktoś, jak ja nie toleruje laktozy zamiast mleka może pić mleko bez laktozy oraz jeść dużo szprotek, nawet tych z puszki.

Witamina E – kiełki, pestki dyni i oleje (rzepakowy, kukurydziany).

Cynk i miedź – znajduje się w rybach i owocach morza, wątróbce cielęcej, roślinach strączkowych, pestkach dyni, jajkach i soi. Dzięki nim powstaje więcej białych krwinek, które przyczyniają się do wsparcia odporności.

Witamina A i te z grupy B – Witaminę A znajdziesz w papryce, pomidorach, kapuście, marchwi, brokułach i morelach (także suszonych). Jej bogatym źródłem są też produkty mleczne i wątroba. Witamin z grupy B dostarczy ci fasola, kiełki, pestki i orzechy. Te drogocenne składniki pobudzające układ immunologiczne znajdziesz również w rybach, nabiale, drobiu, wołowinie.

Dania, które zrobią z nas „Królów i Królowe odporności”

Te składniki można dowolnie łączyć w pyszne dania. Kilka moich propozycji:

  • Koktajl z zamrożonych latem truskawek i porzeczek:) Bomba witaminowa!
  • To samo dotyczmy soku z buraczków, jabłka i marchewek.
  • Oto moja propozycja na śniadanie biegacza. Kasza jaglana z żurawiną i odrobiną szałwii hiszpańskiej.Oczyszcza oraz nawilża organizm od środka.
  • Na obiad kurczak nadziewany pesto i cukinią do tego sałatka z pomidorów, fety, bazylii.
  • Podczas biegów pomoże nam w zapasach energii pełnoziarniste produkty bogate w składniki odżywcze i błonnik. Nie można zapomnieć o babcinych mądrościach, czyli naturalnym antybiotyką – cebulii i czosnkowi. Można z nich zrobić pyszne, domowe burgery:) Do tego sałata, pomidor, cukinia i jakieś mięsko.

Podsumowując, każdy z nas ma odporność wrodzoną (z tym raczej trudno coś zrobić), ale również taką, którą sami możemy wypracować. To jak wygląda nasz styl życia ma na to ogromny wpływ. Bardzo często w ciągu dnia nie do końca mamy czas przemyśleć każdy krok. Często już działamy na wykończeniu baterii. Wtedy bardzo łatwo czuć przemęczenie, przetrenowanie i szybko narazić się na infekcje. Dlatego trzeba zastosować znaną metodą: lepiej zapobiegać, niż leczyć! Dodatkowo, jesienią i zimą warto zadbać nie tylko o dietę, ale i o odpowiednie ubranie na trening.